"Zawsze myślałam, że mam się dobrze, ale myliłam się,Shakira - 23
To byłeś ty, ten jeden kawałek, którego mi brakowało,
I mogłam poradzić sobie bez ciebie, ale nie byłoby zabawy,
Znalazłam cię i nagle życie stało się łatwe."
Lora jechała swoim nowym Subaru BRZ w stronę domu. Dostała samochód w prezencie ślubnym od Briana. O’conner uparł się, że jego żona ma jeździś czymś sportowym. Chciał koniecznie kupić jej Nissana GTR jednak Lora stwierdziła, że woli coś bardziej stonowanego. Musiała dzisiaj załatwić parę spraw na mieście oraz, jak na przykładną żonę przystało, zrobić zakupy. Brunetka była panią O’conner już od przeszło półtora miesiąca. Lora nigdy nie czuła się szczęśliwsza. Bardzo odpowiadała jej rola żony i pani domu. Gdy Brian był w pracy, zajmowała się codziennymi czynnościami, za to wieczory spędzali zazwyczaj we dwoje. Układało im się bardzo dobrze. Życie intymne też było niczego sobie. Barcelona musiała przyznać, że seks to była całkiem fajna sprawa. Po nocy poślubnej Lora miała zakwasy w mięśniach, o których istnieniu dotychczas nie miała pojęcia. Zresztą nawet nie podejrzewała, że mężczyzna może sprawić kobiecie tyle przyjemności. Co prawda nie miała zbyt dużego doświadczenia w TYCH sprawach, ale mając takiego nauczyciela jak Brian, szybko uczyła się nowych sztuczek. Jak widać O’conner nauczył ją nie tylko prowadzić samochód.
Brunetka wjechała na podjazd jej nowego domu. Kupili je wspólnie z Brianem jeszcze przed ślubem. Znajdował się on na przedmieściach Miami, dzięki czemu prócz domu mieli również ogromną działkę. Przed domem rosły rośliny egzotyczne, co nadawało temu miejscu przytulnego charakteru. Za budynkiem znajdował się taras z basenem oraz ogród. Wszystko zaprojektowała i zaplanowała Lora z pomocą przyjaciółek. Chciała, żeby to miejsce było idelane. Dom był dość spory, gdyż Lora stwierdziła, że muszą być przygotowani na odwiedziny całej rodziny, a w szczególności Romana i Teja. Ci dwaj wykorzystywali fakt, że Lora jest teraz mężatką i wpadali w niezapowiedziane odwiedziny chcąc załapać się na pyszny domowy obiadek. Ogólnie czuli się u niej i Briana jak u siebie. Wpadali pograć z Brianem na Playstation, które nawiasem Tej kupił im w prezencie ślubnym. Serio?! Myślał, że Brian i Lora biorą ślub, żeby w ramach udanego małżeństwa popykać sobie na konsoli? No cóż... Brian znał inny, dużo bardziej przyjemniejszy sposób na spędzanie wieczoru z żoną i bynajmniej nie chodziło mu o granie w gry. Roman nie był lepszy, gdyż sprezentował im łóżeczko dla dziecka. Roman i Tej zachowywali się totalnie jak dzieci, dlatego Lora twierdziła, że dwóch synków już z Brianem mają.
Lora wysiadła z samochodu, wyjęła zakupy z bagażnika i ruszyła do domu. Położyła torby na stole w kuchni, po czym wygrzebała małe opakowanie z jednej z nich i pobiegła do łazienki. Kilka minut później siedziała na brzegu wanny ściskając w ręce zegarek. Miała wrażenie, że wskazówki przesuwają się o wiele wolniej niż powinny. Po upływie określonego czasu, chwyciła w dłoń małe plastikowe ustrojstwo i spojrzała na wynik. Usłyszała, że Brian wrócił z pracy, więc chwyciła opakowanie i schowała je do szafki z ręcznikami.
Wyszła z łazienki by przywitać się ze swoim mężem. Przystanęła chwilę, przyglądając mu się z namiętnością. W tym garniturze wyglądał niesamowicie seksownie. Od kilku dni była na niego totalnie napalona i jeszcze do niedawna nie miała pojęcia dlaczego tak reaguje na widok swojego męża.
– Cześć kochanie – Lora pocałowała go uśmiechając się przy tym. – Co tak wcześnie?
– Stęskniłem się za swoją żoną... – wymruczał jej do ucha blondyn. – Agent Bilkins, biorąc pod uwagę mój stan cywilny, zgodził się puścić mnie szybciej.
Brunetka zachichotała cicho i odchyliła do tyłu głowę, pozwalając Brianowi zejść z pocałunkami na jej szyję. Czuła gorący oddech męża na swojej skórze, a zarost delikatnie drapał jej skórę. Po chwili chwycił ją w pasie i posadził na komodzie. Zsunął delikatnie ramiączko jej sukienki, składając pocałunki na jej ramionach i piersiach. Z ust brunetki wydobywały się ciche jęki. Chwyciła koszulę Briana i zdjęła ją z niego bez odpinania guzików. Po chwili zabrała się za odpinanie jego spodni, zaś dłonie blondyna błądziły pod jej sukienką, masując wewnętrzną stronę jej ud, by po chwili wsunąć się pod bieliznę. Lora uniosła się nieco do góry, umożliwiając Brianowi ściągnięcie z niej majtek.
– Lubię jak nosisz sukienki – wyszeptał, uśmiechając się łobuzersko Brian, wracając ustami do jej ust. Jego tętno przyspieszyło maksymalnie.
Zsunął z siebie spodnie i bokserki i wszedł w nią mocno. Poruszał się szybko i decydowanie, co sprawiało, że jego żona postękiwała cicho, co jeszcze bardziej go nakręcało. Ich oddechy były przyspieszone. Brian przytrzymywał swoją żonę jedną ręką za udo, drugą zaś oplótł wokół jej talii.
– Brian! – krzyknęła Lora, zaciskając uda wokół jego bioder. Brian oparł się o Lorę, czekając aż napięcie opadnie, a oddechy się unormują. Odsunął się naciągając z powrotem spodnie i spojrzał na swoją żonę z figlarnym uśmiechem. Wyglądała uroczo z pomiętą sukienką, zaczerwienionymi policzkami i nieco potarganymi włosami. Na jej twarzy widniał lekki rozanielony uśmiech, który wskazywał na to, że przeżyła właśnie porządny orgazm. Takie powroty z pracy mógłby mieć codziennie. Pomógł brunetce zejść z komody i poszedł na górę ogarnąć się. Lora w tym czasie zabrała się za przygotowywanie obiadu. Takie uroki małżeństwa. Najpierw namiętny seks, a potem do garów.
Po chwili zobaczyła Briana stojącego w progu kuchni, trzymającego w dłoni test ciążowy który robiła wcześniej. Patrzył na nią pytającym wzrokiem. Lora przygryzła dolną wargę, patrząc niewinnie na Briana. Z jego twarzy nie mogła wyczytać zbyt wiele.
– Prezent od Romana przyda nam się wcześniej niż myśleliśmy – wzruszyła lekko ramionami.
Ze zdenerwowaniem oczekiwała reakcji swojego męża. Obawiała się tego momentu. W końcu kto by się spodziewał, że Brian tak szybko strzeli jej gola. Kompletnie nie planowali zostać rodzicami aż tak prędko po ślubie. Ten tylko wyszczerzył się od ucha do ucha. Lora odetchnęła z ulgą.
– O mój Boże... poważnie!? – W głosie Briana można było wyczuć radość połączoną z niemałym szokiem. Chwycił swoją żonę w pasie i uniósł do góry obracając przy tym dookoła. Brunetka pisnęła wesoło, ale w głębi duszy odetchnęła z ulgą.
– Rodzina O’conner się powiększa... – stwierdził wesoło blondyn, gdy odstawił ją w końcu na ziemię, po czym pocałował swoją żonę mocno.
***
Witajcie!
No to zaczynamy drugą część opowiadania "Olejmy jutro" (chociaż ta nazwa nie pasuje mi za bardzo do tej części, nie chcę jenak wprowadzać zamętu zmianami xd). Prolog jak zwykle krótki. Mam nadzieję, że się Wam spodoba. ;)
Pozdrawiam! :*
Super już nie moge się doczekać. Rodzina O'Conner się powiększa. Pozdrawiam i życze weny ;*
OdpowiedzUsuńDziękuję i również pozdrawiam! ;*
UsuńOch poważnie ? Komoda ?Serio ? Myślałam ,że stać Cię na więcej XD Rodzina O'Conner się powiększa !! Słodko :3 Teraz tylko powiadomić Bragę ,że zoatanie dziadkiem !! XD Prezent dla wnusia ? Może porządna spluwa ? XD
OdpowiedzUsuńPozdrawia i życzy weny
Wierna fanka
Zielono oka
P.S. Jeszcze raz Najlepszego !! :3
No weź daj spokój xd co jest nie tak z komodą? Przecież komoda jest całkiem spoko, myślisz, że po co ludzie mają koody w domach? ;P Teraz trzeba powiadomić Romana, że bedzie wujkiem xdd A Braga niech się do wnuka nie wtrąca lepiej. ;D
UsuńNo i dzięki za życzenia jeszcze raz! xd
Pozdrawiam!
No prosze prosze^^ Kto by sie tego spodziewal? (sarkazm) hahaha Beda mieli dzidziusia jak sloodko Prolog jest świetny, najpierw sex, a potem do garow. "Dawaj obiad szmato!" tsaaa za duzo kabaretow sie naogldalam xdd :3 czekam na next i weny zycze :D
OdpowiedzUsuńNo kto by się spodziewał?? xd Myślę, że Ty napewno ;P Lora ma za długi łańcuch, bo może z kuchni wychodzić hehe xd
Usuń;*
Wiedziałam!
OdpowiedzUsuńDomyślam się, że bzykali się wtedy na komodzie haha :D nie no żartuje xd
Poważnie to ciekawie się zapowiada druga część :D
Nie mogę się juz doczekać kolejnego rozdziału! :)
No pewnie, że na komodzie xd ale uprzedzam. że dziecko nie będzie nazywało się Szuflada! ;P (a takie propozycje juz padały xd)
UsuńDziękuję za komentarz i pozdrawiam! ;*
PS. Han pojawi się w drugim rozdziale. ;D
Haha Szuflada to tak trochę nie fajnie brzmi hahaha :D
UsuńOjejaszki! Nie mogę się doczekać ♡ ! :*